W mojej małej kucheneczce brakowało zegara.
Poczyniłam zatem frywolny :)
Zabejcowana na biało podstawa zegara, złote literki i czarne wskazówki :)
I serweteczka frywolitkowa oczywiście :)
Na ścianie prezentuje się tak:
A cała kuchnia już prawie całkowicie wyremontowana! :D
Zostało tylko wyrzucić, że szarawe drzwiczki i zrobić tam kilka otwartych półeczek, na których stały będą wiklinowe biało-szare, bądź biało fioletowe koszyczki, a może biało-beżowe? :)
W każdym razie jest super, bo nie wygląda to już tak:
W temacie kuchenny pozostając...
Uszyłam swoją pierwszą rzecz na maszynie (tak, tak, zanabyłam takąwą w maju!) :
(Koszyczek z wymianki, sama jeszcze nie potrafię takich ślicznych :()
Wiem, że jest bardzo nieidealnie, no ale następnym razem będzie lepiej, musi! :)


