Countomat

8 paź 2012

239 manekin na szpilki

Jest on kolejną częścią prezentu, poza karteczką już ostatnią :)
Chciałam, żeby był "niespodzianką" więc musiał zmieścić się w szkatułce z poprzedniego posta :)
Mierzy zatem około 20-25cm, a kolorystycznie miał pasować i do Józi poduszeczki posta 237 i szkatułki z posta 238.
Wyszło tak:


Zdjęcia marne znów, ale na nadmiar słońca nie narzekam niestety, zwłaszcza od kiedy 15m od okna postawili mi dwupiętrowy dom (całe szczęście już go chociaż kończą, bo hałasy od 6-7 rano od poniedziałku do soboty trwają już od marca!).
Tutaj szyłam ręcznie, bo takie maciupkie rzeczy na maszynie to dla mnie jakiś kosmos na chwilę obecną ;)
Spódniczka zrobiona z 3 kolorów organzy opalonej nad świeczką, żeby się nie strzępiła.
Szwy zakryte koronką, do tego koralikowy kwiatek dla ozdoby.
Stojak za to był bardzo kombinowany!
Jest to połowa drewnianego jojo z domalowanymi konturówką szlaczkami, całość pomalowana, popatyniona lekko i wylakierowana i patyczki do szaszłyków obwiązane koronką :D
Ja jestem zadowolona z efektu i mam nadzieję obdarowana też ;)

Pozdrawiam :)

3 komentarze:

  1. Świetny pomysł z tym manekinem, dziękuję za zgłoszenie do gościnnej projektantki w
    Szufladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się musiałaś napracować przy tym manekinie. Efekt końcowy uważam za świetny.Nie dość, że ładny to jeszcze bardzo praktyczny prezent.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna praca :) Efektowny prezent, do tego praktyczny, świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :)

Wyplatane Opowieści