Countomat

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAgdaBM1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAgdaBM1. Pokaż wszystkie posty

11 maj 2013

257 o wymiankowych oszustwach ku przestrodze

Miałam nie pisać o tym też tutaj, ale w sumie im więcej osób wie tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś zostanie oszukany, jak ja.
Rzecz tyczy się bardziej wizażu niż blogosfery, stąd i moje wątpilwości

We wrześniu zeszłego roku zamieściłam post z prośbą/zapytaniem, czy nie znalazłaby się osoba szydelkująca, robiąca na drutach, która byłaby chętna na wymiankę. Odezwała się osoba o nicku MagdaBM1.
Brałam razem z nią udział w wymiance na podforum dekupażowym, gdzie się wywiązala i dziewczyna, która ją wylosowała paczkę otrzymała, więc wydawało mi się, że problemow byc nie powinno.
Jakżesz się mylilam :(


Jakoś koło 15-20 grudnia bodajże dostałam PW z wiadomością, że przesyłka już gotowa i jak tylko dotrze na pocztę, wyśle ją. Moja też już była gotowa, więc wysłalam przesyłkę tak, żeby doszła przed świętami, co też się stało.
Po otrzymaniu przez Magdę przesyłki dostałam wiadomośc, że nie da rady i moja przesylka poleci zaraz po świątach i na nowy rok będzie już u mnie.
Ok. Poczekam.
Potem nie zdążyła i wyśle zaraz po Nowym Roku.
Potem podobno jej mama paczkę wysłała, ale pomyliła się i jest u kogoś innego, więc mam poczekać aż ta osoba ją zwróci i już zaraz będę ją miała.
Oczywiście nie stało się nic...
17 stycznie dostała wiadomość, że na 100% przesyłka będzie u mnie w przysszlym tygodniu.
Czekałam cierpliwie do 7.02, kiedy to napisałam PW, z zapytaniem co z moją paczką, bo już nie wiem co myśleć.
Odpowiedzi się nie doczekałam, a Magda od 8.02 nie logowała się na forum, bo podobno nagle miała zepsyty komputer... Tia, akurat w tak dogodnym momencie.
Bezsilna skontaktowałam się z kilkoma moderatorami, zdobyty został numer telefonu, wtedy też wytłumaczyła się, że: nie ma mojego adresu, a z powodu braku adresu i zepsutego komputera nie może paczki nadać.
Adres dostała, ja przesylki nie.
Samej udało mi się dostać numer telefonu, napisałam sms, w którym żądałam albo oddania mojej własności (wydałam na materiały z 50zł, a nie musze mowić, że to dużo dla osoby bezrobotnej), albo wysyłkę tego co miałam dostać, zgodnie z ustaleniami, odpowiedzi do dziś żadnej.
Dziś z ciekawości zajrzałam na jej profil wizażowy, logowała się od tego czasu na forum, choć miesiąc temu, oczywiście nie fatygując się odezwać do mnie.
Dla mnie jest oszustką i wiem, że pisząc tego posta, rzeczy które miała dla mnie zrobić nigdy na oczy nie zobaczę, ale cóż zrobić innego.

Ja wysłałam jej:
- bransoletkę beadingową,
- broszę haft koralikowy,
- 5 (!) osłonek na doniczki decoupage,
wszystko to pokazane w tym poście: http://wyplataneopowiesci.blogspot.com/2013/01/248-tradycyjnie-tasiemiec.html
 - kolczyki z tego posta: http://wyplataneopowiesci.blogspot.com/2012/11/245-sono.html
-  od siebie dodałam też karteczkę, żeby "było miło"

Miałam za to dostać szydełkowe poncho, chustę i mitenki, a dostałam tylko niesmak i niechęć do kolejnych wymianek.
Dziękuję MagdaBM1...

Na oslodę chociaż pokażę moje i Lubego ulubione ciasto! Jedliśmy je po raz pierwszy u moich rodziców na Wielkanoc i od razu zapałaliśmy do niego miłością.
Jest banalnie proste i smaczne, czego chcieć więcej?!

Pieczemy dwie blachy kruchego ciasta (moje niestety nie jest tak dobre, może ktoś ma jakiś sprawdzony przepis?), pomiędzy serek mascaropne z masą krówkową, na górę bita śmietana i słonecznik uprażony z odrobiną cukru!
Polecam! Pyszotka!
Tak prezentowała się moja wersja slonecznikowca, o którym mowa:



Pozdrawiam

Wyplatane Opowieści