Countomat

21 paź 2011

211 muuuu :]

Daaawno, dawno temu uplotłam taki oto krówkowy magnesik :D
Z ciała krowiego zadowolona, ale twarz ma jakąś niewydarzoną ;)
Osobie, która ją dostała na szczęście się spodobała :)
Butki miała mieć ładniejsze, ale nie dało rady już, więc ma co ma, ważne, że boso nie chodzi ;) i jej kopytka nie marzną!
Krówka została ochrzczona: Frou Frou :)
Oto ona:


A na deserek, sernik na zimno.
Tak się go robi jak się nie ma tortownicy, niestety spotkania z płynną jeszcze galaretką nie wytrzymał :D ale lekko ścięta już dała radę i pyszny był!



Nie muszę chyba dodawać, że tortownicy po tym eksperymencie szybko się dorobiliśmy!

Pozdrawiam cieplutko!

PS. Cukierasy w galerii Rae! 

9 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z tortownicą! A jak przeczytałam imię krówki to pomyślałam: "No tak, latająca krowa!"

    OdpowiedzUsuń
  2. Krówka jest fantastyczna! A pomysł na sernik niesamowity!
    :)))))))))))) fajne masz pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  3. moze i krowa butów nie ma, ale ma wymiona pierwsza klasa:))

    OdpowiedzUsuń
  4. The cow ist really a funny idea and also funny made with this long legs and the big heart - super :) Regards Senna

    OdpowiedzUsuń
  5. Krowa fantastyczna :) a pomysł z tortownicą naprawdę niesamowity, chociaż moja zwykła (metalowa) też nie wytrzymuje pojedynku z płynną galaretką...ech :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ho ho, jaka wypasiona, wesoła krówka :)
    Blog przejrzany- zaległości nadrobione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. krowa jest świetna! z miłą przyjemnością śledzę Twój blog :) zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :)

Wyplatane Opowieści