Countomat

28 maj 2011

188 zapomniana serwetka

Była prezentem Zajączkowym, więc już miesiąc czeka na ujawnienie... Tym razem zrobiłam ją tak o, bezschematowo ;) wyszło jak wyszło, dwie grubości nici połączyłam i mam nadzieję, że się choć troszkę spodobała :)
I pudełeczko w jakie była zapakowana






1 komentarz:

  1. aż ciężko uwierzyć, że to tak Ci wyszło bez schematu, fajny efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :)

Wyplatane Opowieści