Countomat

16 lis 2012

246 Sowa nie do końca kolorowa ;)

Tak jakoś mi się te sowy wkręciły ostatnio, że powstała też i koralikowa sowa!
Była już szyta, decoupagowa, teraz koralikowa.
Brakuje tylko kartkowej i frywolitkowej i będzie sowi komplet moich umiejętności :D
Nie przynudzając przydługim wstępem:


Powstała już kolejna, ale czeka na wykończenie ;)

Jest dopiero 21, a ja zaraz spać idę, może się odczepi to okrutne choróbstwo ode mnie!
Dobranoc :)

9 komentarzy:

  1. Sówka rewelacyjna. Normalnie bombowa :D Polecam jeszcze sówkę haftowaną :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie, nie biorę się za kolejną technikę, te mi wystarczą :D

      Usuń
  2. Prześliczna Kasiu:)
    Ja dziś byłam w Ikei i widziałam takie sowie maskotki....prawie kupiłam, ale pomyśłałam, że nie mogę tak do reszty zinfantylnieć, i nie kupiłam:)
    Ale sowy, kocham!

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, genialny pomysł! Juz widze takie dwie jako kolczyki, mrrrr!

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczna sowka , zapraszam po wyroznienie,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No, mam nadzieję, żeś już zdrowa jak byk i pełna energii :-)
    Zajrzałam do Ciebie powiedzieć cześć, bo craftujesz w pomorskim jak ja :-) Wskakujesz na moją bloglistę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :)

Wyplatane Opowieści