Tak jakoś mi się te sowy wkręciły ostatnio, że powstała też i koralikowa sowa!
Była już szyta, decoupagowa, teraz koralikowa.
Brakuje tylko kartkowej i frywolitkowej i będzie sowi komplet moich umiejętności :D
Nie przynudzając przydługim wstępem:
Powstała już kolejna, ale czeka na wykończenie ;)
Jest dopiero 21, a ja zaraz spać idę, może się odczepi to okrutne choróbstwo ode mnie!
Dobranoc :)




Sówka rewelacyjna. Normalnie bombowa :D Polecam jeszcze sówkę haftowaną :P
OdpowiedzUsuńnie, nie, nie biorę się za kolejną technikę, te mi wystarczą :D
UsuńPrześliczna Kasiu:)
OdpowiedzUsuńJa dziś byłam w Ikei i widziałam takie sowie maskotki....prawie kupiłam, ale pomyśłałam, że nie mogę tak do reszty zinfantylnieć, i nie kupiłam:)
Ale sowy, kocham!
urocza ta sówka :)
OdpowiedzUsuńO kurcze, genialny pomysł! Juz widze takie dwie jako kolczyki, mrrrr!
OdpowiedzUsuńsliczna sowka , zapraszam po wyroznienie,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNo, mam nadzieję, żeś już zdrowa jak byk i pełna energii :-)
OdpowiedzUsuńZajrzałam do Ciebie powiedzieć cześć, bo craftujesz w pomorskim jak ja :-) Wskakujesz na moją bloglistę :D
Extra sowa:)
OdpowiedzUsuńMuy bonito! Feliz Navidad!
OdpowiedzUsuń